loader

Rynek nieruchomości przeżywa rozkwit – jak wybrać odpowiednie mieszkanie?

Wybór i kupno mieszkania to zwykle bardzo poważna decyzja na lata, która musi być poparta solidnymi przygotowaniami. Na szczęście obecnie mamy dostęp do wielu materiałów i specjalistów, dzięki którym proces zakupie mieszkania staje się zdecydowanie bardziej przejrzysty i bezpieczny.

 

Wyobraźmy sobie, że właśnie podjęliśmy decyzję o kupnie mieszkania. Mamy już za sobą żmudne poszukiwania idealnego lokum na licznych stronach internetowych, ustaliliśmy też swój budżet i listę cech, które powinno posiadać wymarzone miejsce. Teraz czas na oglądanie – możemy zrobić to tradycyjnie, czyli osobiście z właścicielem lub pośrednikiem, albo zdalnie, poprzez wideoprezentację. Najlepiej odwiedzić przysłowiowe cztery ściany w ciągu dnia, bynajmniej nie dlatego, że w świetle dziennym wszystko lepiej się prezentuje. Przeciwnie – światło słoneczne odsłoni przed nami wszystkie mankamenty obiektu – odpadający tynk, porysowane panele itd.

Skok przez księgę wieczystą

Pierwszym aspektem, na który powinniśmy zwrócić uwagę przy wyborze mieszkania jest jego stan prawny. Podstawowym dokumentem, który dostarcza niezbędnych informacji o lokalu jest księga wieczysta. Szczególnie powinniśmy przyjrzeć się działom III i IV i ocenić, czy są “czyste”, czyli czy brak w nich niepokojących wpisów – mówi Włodzimierz Piwowarczyk, Prezes Zarządu Dynamic Estate S.A., śląskiej firmy z branży nieruchomości. W dziale III możemy znaleźć ograniczone prawa rzeczowe, takie jak prawo do życia, które pozwala określonym osobom mieszkać lub przebywać w danym obiekcie. Dział IV to natomiast obciążenia – tutaj możemy sprawdzić czy lokal nie jest przypadkiem obciążony hipoteką – tłumaczy Piwowarczyk. Poza księgą wieczystą należy zainteresować się także dokumentami, które potwierdzą brak zaległości czynszowych. Jeżeli sprzedający przedstawi nam takie potwierdzenie, będziemy mieli pewność, że wszystkie opłaty bieżące zostały uregulowane. Jeśli kupujący tego nie dopilnuje – polskie prawo jest bezwzględne, zaległości przechodzą na nowego nabywcę – ostrzega Piwowarczyk. Dodatkowo powinniśmy również poprosić o pismo stwierdzające brak osób zameldowanych, które potwierdzi, że kupujemy mieszkanie bez obciążeń i bez wad prawnych. 

 

Rzut beretem na przystanek

Wydaje się, że to kryterium wyboru jest oczywiste, ale i tutaj na nowego właściciela mogą czyhać pułapki. Włodzimierz Piwowarczyk z Dynamic Estate S.A. jest zdania, że kwestia lokalizacji jest połączona z przeznaczeniem lokalu. Innego mieszkania potrzebują studenci, innego rodzina z dziećmi, a jeszcze innego osoby zainteresowane opcją biznesową. Odległość od żłobka czy przedszkola, dojazd na uczelnię lub miejsca parkingowe będą bardziej lub mniej istotne dla konkretnych osób, które będą szukały dla siebie lokum. Są natomiast aspekty, na którym zależy większości – estetyczna okolica, bliskość terenów zielonych, brak ruchliwych ulic czy dużych sklepów, do których nad ranem mogą podjeżdżać dostawy, czy innych źródeł hałasu w bezpośrednim sąsiedztwie. Podczas oglądania mieszkania warto także sprawdzić widok z okna – mało kto chciałby przecież codziennie oglądać śmietniki. Jeśli widzę, że lokalizacja jest fatalna, nawet nie oglądam mieszkania – to jest początkowo czynnik decydujący. – podsumowuje Piwowarczyk. 

Co więcej, żeby ustrzec się przed nieświadomym nabyciem mieszkania w lokalizacji, w której w przyszłości będzie np. budowana trasa szybkiego ruchu, możemy także we własnym zakresie zgłębić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego w odniesieniu do planowanych inwestycji.   

Ponadto, na lokalizację należy też spojrzeć pod kątem samego umiejscowienia mieszkania w bloku,  kamienicy czy apartamentowcu – na którym piętrze się znajduje? Ilu kondygnacyjny jest budynek? Czy ma windę? Wszystkie te kwestie mają znaczenie w późniejszym użytkowaniu lokum.

Przeciąganie liny  z sąsiadami 

Przeznaczenie i lokalizacja to jedno, a sąsiedzi to drugie. Często wybierając mieszkanie możemy błędnie założyć, że reszta lokatorów budynku ma takie same priorytety jak my. Szukając lokum nie będziemy przecież pukać do wszystkich sąsiadów i przeprowadzać z nimi wywiadów środowiskowych. Dobrą praktyką jest natomiast przyjść do oglądanego mieszkania trochę wcześniej lub zostać chwilę dłużej w budynku, rozejrzeć się i porozmawiać z kimś, kogo akurat spotkamy.. Często taka krótka wymiana zdań może dostarczyć nam wielu ciekawych informacji na temat obiektu. Niezadowolony mieszkaniec prawdopodobnie chętnie podzieli się uwagami na temat problemów z administracją czy czystością. Dodatkowo, idąc klatką schodową możemy samemu wysnuć pewne wnioski np. wózki i rowerki przed drzwiami sugerują, że blok zamieszkują rodziny.

Niezwykle istotne są również kwestie związane z obecnością niechcianych lokatorów np. insektów, które potrafią skutecznie uprzykrzać życie. O ten trudny temat najlepiej spytać pośrednika lub wspólnotę. Zwykle deratyzacja jednego mieszkania przyniesie mizerny skutek – wypadałoby zdezynfekować cały blok, a to już nie jest zależne od kupującego – mówi Piwowarczyk. 

author avatar
Paulina

1 2

O autorze