loader

Ożywienie w sektorze restauracji i hoteli. W III kwartale powiększanie zespołów planuje 21% pracodawców

Aż 21% przedsiębiorców z sektora restauracji i hoteli deklaruje, że w III kwartale 2021 roku zamierza pozyskiwać nowych pracowników. W związku z tak optymistycznymi planami pracodawców firmy mogą spodziewać się dość intensywnej konkurencji o talenty w najbliższych trzech miesiącach. W ramach badania „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia” organizacje podzieliły się również swoimi prognozami dotyczącymi redukcji etatów. Zwolnienia w okresie lipiec – wrzesień przewiduje tylko 2% przedsiębiorstw. Zdecydowana większość, 74%, zapowiada, że pozostawi liczbę zatrudnionych osób na niezmienionym poziomie, a 3% nie ma sprecyzowanych planów.

W III kwartale 2021 roku osoby poszukujące pracy w restauracjach i hotelach mogą liczyć na stosunkowo wysoką liczbę ofert. Zgodnie z ostatnim raportem „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia” obliczona dla tego sektora prognoza netto zatrudnienia (różnica pomiędzy odsetkiem firm prognozujących wzrost a odsetkiem planującym spadek zatrudnienia) po korekcie sezonowej osiągnęła poziom +10% i jest najwyższa od czasu wybuchu pandemii COVID-19. W praktyce oznacza to, że pracodawcy w najbliższym kwartale będą skupiać się na pozyskiwaniu nowych pracowników, co zapowiada również znaczną rywalizację o kadry. Osoby zainteresowane karierą w sektorze HoReCa będą mogły liczyć na duży wybór spośród ofert zatrudnienia.

– Hotele i restauracje szczególnie dotkliwie odczuły konsekwencje pandemii COVID-19. W ubiegłym roku w wyniku wprowadzenia lockdownu drastycznie spadła liczba turystów, korzystających z bazy noclegowej, co wraz z zamknięciem restauracji spowodowało znaczący odpływ pracowników z tego sektora. Dynamiczne zmiany na rynku zauważalnie wpłynęły na plany pracodawców, którzy ograniczyli pozyskiwanie nowych pracowników i nie byli pewni, czy uda im się utrzymać obecną kadrę. Rozwiązywanie umów z szefami kuchni czy obsługą kelnerską było w 2020 roku częstym zjawiskiem. Trzeci kwartał 2021 roku to właściwie pierwsze tygodnie otwarcia branży gastronomicznej i hotelarskiej po ponad rocznym ograniczeniu lub wręcz zamknięciu działalności. Nic dziwnego, że wraz z odmrażaniem gospodarki w sektorze wzrosło zainteresowanie pozyskiwaniem nowych pracowników – tym bardziej że okres lipiec – wrzesień to sezon urlopowy, w którym przedsiębiorcy mogą spodziewać się dużego ruchu w biznesie – stwierdza Bogdan Grabczyk, ekspert rynku pracy w agencji rekrutacyjnej Manpower.

Odsetek pracodawców chcących rozbudowywać swoje zespoły wzrósł w ujęciu kwartalnym o 11 punktów procentowych, natomiast w porównaniu z wynikiem dla III kwartału ubiegłego roku jest wyższy aż o 18 punktów.  Spadła natomiast liczba przedsiębiorców prognozujących redukcje etatów. Pomiędzy lipcem a wrześniem 2021 roku zwolnienia przewiduje tylko 2% firm – wskaźnik ten jest o 6 punktów procentowych niższy niż w okresie kwiecień – czerwiec i wskazuje na zdecydowanie bardziej optymistyczne nastroje pracodawców niż te rejestrowane w III kwartale 2020 roku, kiedy zwolnienia planowała co czwarta organizacja. Obecnie przedsiębiorcy zdecydowanie śmielej patrzą w przyszłość i bardziej precyzyjnie formułują swoje plany. Odsetek pracodawców, którzy nie potrafili określić, jak będzie kształtować się zatrudnienie w ich organizacji w ciągu najbliższych trzech miesięcy, spadł aż o 11 punktów procentowych w ujęciu kwartalnym.

– Po odbudowaniu tak zwanej obsady szkieletowej wzrost zatrudnienia w branży postępuje stosunkowo wolno – pomimo dużego zapotrzebowania na ręce do pracy i deklarowanej przez pracodawców chęci powiększania zespołów. Działania przedsiębiorców nadal są dość ostrożne ze względu na niepewność związaną z dalszym przebiegiem pandemii. Drugim czynnikiem, wpływającym na zatrudnienie w sektorze restauracji i hoteli, jest mała podaż wykwalifikowanych kandydatów – szczególnie dotyczy to kucharzy, barmanów i pracowników recepcji. Wielu z tych specjalistów w ciągu ostatnich miesięcy musiało przebranżowić się i poszukać pracy w innych sektorach gospodarki, ponieważ w obszarze HoReCa nie było dla nich ofert. Osoby, które dobrze poradziły sobie z nowymi wyzwaniami, niekoniecznie będą chciały wrócić do branży usług hotelarsko-gastronomicznych ze względu na ryzyko kolejnych ograniczeń, które mogą wystąpić na rynku w okresie jesiennym. Część pracowników prawdopodobnie polubiła też nowe obowiązki i nie planuje już powrotu do poprzedniego zajęcia – wyjaśnia Bogdan Grabczyk i dodaje, że jest przekonany, że wraz z rosnącą liczbą klientów branża restauracji i hoteli będzie się odbudowywała, a pracodawcy systematycznie będą powiększać swoje zespoły. – Warto zaznaczyć, że w obliczu niedoboru kandydatów stawki płacowe w tym sektorze prawdopodobnie również ulegną zmianie i pracownicy będą mogli liczyć na wyższe zarobki – podsumowuje ekspert.

1 2

O autorze