loader

Autyzm trafił pod strzechy

Prawdopodobnie to lata kampanii społecznych i filmy spowodowały, że polskie społeczeństwo przyswoiło podstawową wiedzę o zaburzeniach ze spektrum autyzmu. Wciąż jednak pokutuje wiele mitów na temat tego zaburzenia – to niektóre wnioski z badania CBOS na temat społecznego obrazu autyzmu przeprowadzonego dla Fundacji JiM.

„Na uwagę zasługuje fakt, że na przestrzeni ostatnich czterech lat znacząco zmniejszył się (o 8 punktów procentowych) odsetek osób, które znając pojęcie >>autyzm<< jednocześnie deklarują zupełny brak wiedzy na ten temat, zwiększyła się natomiast grupa tych, którzy nie tylko znają pojęcie, ale też – wedle własnej oceny – przynajmniej ogólnie wiedzą, co to jest i jakie zachowania cechują osoby z autyzmem” – czytamy w raporcie z badań.

Samo pojęcie „autyzm” trafiło pod strzechy: 96 proc. badanych deklaruje znajomość pojęcia autyzmu. W ciągu czterech lat wzrosła ona o 13 punktów procentowych (podobny sondaż był przeprowadzony w 2017 roku).

Warto przy tym zauważyć, że wśród ankietowanych znalazło się jedynie 2 proc. osób, które zadeklarowały, że są rodzicem dziecka z autyzmem (o punkt procentowy więcej niż w poprzednim sondażu). Generalnie ponad 2/3 badanych twierdzi, że zetknęło się kiedyś z osobą bądź historią osoby z autyzmem. Przy czym – jak wskazują autorzy badania – „częstość deklaracji kontaktu jest odwrotnie proporcjonalna do wieku: w najmłodszej grupie wiekowej (18 – 24 lata) jest to 75,6 proc. wskazań, podczas gdy w najstarszej (65+) – 62,1 proc.”. Jest jeszcze jedna ciekawa zależność: kontakt z osobą z autyzmem bądź jej historią częściej niż przeciętnie deklarują kobiety oraz osoby o wyższym statusie społecznym i materialnym.

Jednocześnie 44 proc. badanych zadeklarowało, że nigdy bezpośrednio nie zetknęło się z osobą z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Tym osobom pojęcie autyzmu przybliżyły filmy czy prasa.

Kontakt z osobami w spektrum autyzmu na polu zawodowym deklaruje 6 proc. badanych. Częściej w porównaniu z innymi dotyczy to osób najmłodszych (18 – 24 lata: 10,8 proc.) i badanych z wyższym wykształceniem (11,1 proc.).

Co to jest autyzm

W medycynie obecnie używa się określenia „zaburzenia ze spektrum autyzmu” (ASD – od angielskiego autism spectrum disorder).  Pojęcie to wyparło stosowane wcześniej terminy: „autyzm” i „zespół Aspergera”, przy czym ten pierwszy obejmował głębsze trudności w funkcjonowaniu dotkniętego nim dziecka/dorosłego.

ASD to zaburzenia neurorozwojowe, co oznacza, że w okresie rozwoju ośrodkowego układu nerwowego doszło do problemów w kształtowaniu funkcji mózgu. Nie wiadomo, jaka jest tego przyczyna, choć zauważono predyspozycje genetyczne do występowania ASD (m.in. jeśli jedno dziecko w rodzinie ma autyzm, jego brat lub siostra mają większe ryzyko tego zaburzenia); istotne mogą też być zakażenia wirusowe podczas ciąży lub inne czynniki środowiskowe, ponieważ zdarzają się bliźnięta, z których jedno ma zaburzenia, a drugie – nie. Przyczyną autyzmu z pewnością jednak nie są szczepienia.

W pierwszym okresie rozwoju zaburzenie dotyczy głównie nieprawidłowości w rozwoju odbierania i przetwarzania bodźców sensorycznych. Przejawia się to m.in.

problemami w nawiązywaniu kontaktu wzrokowego,

braku lub osłabieniu reakcji na bodźce dźwiękowe, zwłaszcza na wołanie po imieniu,

może także występować nadwrażliwość na dotyk, światło, dźwięki.

Zaburzenia autystyczne mają bardzo zróżnicowany charakter, nie tworzą jednolitego obrazu. Mogą mieć różne symptomy i inną głębokość zaburzeń: wśród autystów są tacy, którzy zakładają rodziny i realizują się zawodowo, ale też i osoby, które wymagają stałej opieki przez całe życie – głęboko upośledzone, niemówiące. Niektóre osoby z autyzmem (mniejszość) wykazują ponadprzeciętne sprawności intelektualne.

Autyzm cztery razy częściej diagnozowany jest u chłopców niż u dziewczynek.

Rokowanie jest tym lepsze, im wcześniej rozpocznie się interwencję, czyli wielokierunkową rehabilitację. Wynika to z tego, że do 3. roku życia mózg charakteryzuje się największą plastycznością.

Prawdy i mity o ASD

Ankietowani raczej poprawnie przypisywali cechy osób z ASD. Jednocześnie wciąż istnieje wiele mitów dotyczących autyzmu, m.in. ten, który wiąże jego występowanie ze szczepieniami.

“Badania naukowe dowodzą, że źródła autyzmu są neurorozwojowe i sięgają stanu prenatalnego dziecka. Częstość występowania autyzmu u dzieci szczepionych i nieszczepionych nie różni się statystycznie. Związek szczepień i autyzmu to mit. Należy z nim walczyć, zwłaszcza teraz w czasach pandemii” – mówi Tomasz Michałowicz, prezes Fundacji JiM.

Inne mity i stereotypy to:

– Ponadprzeciętne, wybitne zdolności (63 proc. wskazań w omawianym sondażu).

Prawda: Osoby autystyczne są takimi samymi ludźmi jak wszyscy. I tak jak wśród wszystkich ludzi zdarzają się wśród nich osoby o wybitnych uzdolnieniach. Nie jest to jednak cecha powszechna, ani charakteryzująca osoby w spektrum autyzmu.

– Wszystkie osoby z autyzmem mają problemy z rozpoznaniem emocji (86 proc. wskazań)

1 2

O autorze