Opis programu
FILM, KTÓRY PODZIELIŁ WIDZÓW i KRYTYKÓW – opinie po pokazie Antychrysta na festiwalu filmowym w Cannes
„Film, który z niebywałą szczerością opowiada o prawdziwych lękach, które w sobie nosimy i zwierzęcych instynktach, które czasami biorą górę nad rozumem.
Film, który w równym stopniu przeraża i przyciąga, ale na pewno nie pozostawia obojętnym. Przepięknie sfilmowany senny koszmar.”
Borys Szyc
*
„To jeden z najbardziej niezwykłych filmów jakie widziałam, równocześnie jeden z najmocniejszych horrorów porównywalnych z Lśnieniem.
Ten film jest straszny i piękny zarazem, niezwykle piękny... to chyba jest w nim najdziwniejsze.
Wiem, że podzieli publiczność jak żaden inny, będzie uwielbiany i nienawidzony... pewnie o to chodziło Larsowi von Trier i osiągnął to ...na najwyższym poziomie.”
Małgorzata Szumowska
*
Napięcie wisiało w powietrzu. Wszystkie miejsca były zajęte, łącznie z małymi, składanymi krzesełkami na końcu każdego rzędu. Był to pierwszy pokaz „Antychrysta” Larsa von Triera, więc trzeba było być przygotowanym na wszystko. Dla własnego dobra.
Film von Triera pokazuje nie tylko wrogość, ale wręcz potworność. Nigdy wcześniej na ekranie kobieta i mężczyzna nie zadawali sobie tyle bólu. Patrzyliśmy z niedowierzaniem. Słychać było żałosne jęki, a co pewien czas ktoś w sprzeciwie krzyczał „Nie!”. Czasem dochodził nas nerwowy chichot, a gdy to wszystko się skończyło szliśmy chwiejnie w stronę wyjścia. (…)
Czy jest to film dobry czy zły? To zupełnie poza dyskusją. Jest to na pewno plunięcie w twarz społeczeństwu. Von Trier pokazuje, że jesteśmy zdolni do niesłychanej wręcz niegodziwości. Psychologiczna manipulacja przeradza się w tortury, niespotykane nawet w największych mrokach historii. Oprawcy z przeszłości może i byli zdolni do tego typu okropieństw, ale nie starczało im wyobraźni. Von Trier nie tyle stworzył film o przemocy, co stworzył film, by uskuteczniać przemoc jako metodę autoterapeutyczną. Istnieją pogłoski, że reżyser cierpiał na depresję w trakcie i po realizacji filmu. To widać. Jest to najbardziej traumatyczny film, jaki kiedykolwiek widziałem.
ROGER EBERT, CHICAGO SUN-TIME
*
Film Larsa von Triera „Antychryst” zszokował całe Cannes. Podczas napisów końcowych można było usłyszeć szyderczy śmiech, westchnienia niedowierzania, nieśmiałe oklaski i głośne gwizdy. „Antychryst” wkrótce zyskał miano najszerzej dyskutowanego filmu tegorocznego festiwalu. Znani z wybrzydzania krytycy i prasa z Cannes często dają upust swoim odczuciom w trakcie projekcji, ale podczas niedzielnego pokazu na sali było wyjątkowo głośno.
MIKE COLLET-WHITE, VARIETY
*
Dzięki swojej najnowszej produkcji duński buntownik, Lars von Trier, znowu ugruntował swoją pozycję najbardziej kontrowersyjnego reżysera naszych czasów.
PETER BRUNETTE, HOLLYWOOD REPORTER
*
Czy jeśli powiem, że świetnie się bawiłem na pokazie „Antychrysta” to znaczy, że jestem pokręcony tak, jak bohaterowie filmu? Może przyczyniła się do tego atmosfera wyczekiwania przed projekcją, a może połączenie śmiechów, wrzasków, wiwatów i szyderstw rzucanych w stronę ekranu podczas pokazu najnowszego filmu Larsa von Triera, ale wydaje mi się, że mi się podobało. W tym właśnie tkwi problem – „Antychryst” jest popieprzony. W dobrym sensie czy w złym? Sam nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie (a może sami sobie na nie odpowiecie), ale muszę przyznać, że oglądanie go sprawiło mi ogromną przyjemność.
Najśmieszniejsze jest to, że tym razem to nie Park Chan-wook, znany m.in. z bulwersującej „Trylogii zemsty”, poszedł w tym roku na całość. Pokazywane w Cannes „Pragnienie” jest dość powściągliwe w porównaniu z nowym filmem Bong Joon-ho „Matka” czy właśnie z „Antychrystem” von Triera. Trochę to trwa, ale w „Antychryście” w końcu wszystko staje na głowie. Część widzów pewnie wtedy odwraca wzrok, ale myślę, że są i tacy, którzy napawają się tą niepokojącą produkcją. Von Trier łamie wszystkie „reguły”, ale robi to w sposób tak piękny, że trudno jest tego nie docenić.
¬ALEX BILLINGTON, FIRSTSHOWING.NET
*
„Antychrysta” von Triera można uznać za wielkie artystyczne pierdnięcie. Rozprawiając się z osobistymi demonami – erotycznym, religijnym i cielesnym bólem, a także z uczuciami wobec kobiet, które zapewne są krzepiące dla najbliższych mu osób, reżyser zachęca do ostrej krytyki. Naładowane teologiczno-psychologicznym koszmarem dzieło, pełne groteskowych, celowo prowokacyjnych obrazów wywarłoby duże wrażenie nawet na Hieronimie Boschu. Ten film, przeznaczony zdecydowanie tylko dla dorosłych, może okazać się świetnym afrodyzjakiem dla sadomasochistycznych par.
TODD MCCARTHY, VARIETY
*
Kierunek, w którym zmierza film, jest zasygnalizowany, gdy dowiadujemy się, że młoda żona (Gainsbourg) pisze rozprawę na temat czarownic i znęcania się na kobietami, chociaż w zasadzie uważa, że kobiety z natury są złe. Nic dziwnego zatem, że napięcie pomiędzy małżonkami w końcu wymyka się spod kontroli w sposób, który nawet Ingmar Bergman uznałby za nieco przesadzony. Postaci wydają się być wyjęte prosto z teatru okrucieństwa Artauda czy z „Misery” Stephena Kinga. Kto by pomyślał, że moralizujący Duńczyk, stworzy wysokobudżetowy, brutalny film pornograficzny?
Jonathan Romney, SCREEN DAILY
*
Nieczęsto wychodząc z kina ma się wrażenie, że właśnie doświadczyło się historycznego dla kinematografii momentu. Lars von Trier wyreżyserował film, który prawdopodobnie będzie najbardziej kontrowersyjnym dziełem z całego jego dorobku, a niełatwo jest przebić poprzednie. (…) Żaden film od czasu „Nieodwracalnego” Gaspara Noe nie wywierał tak silnych, emocjonalnych reakcji. (…) Jako że widz od początku przywiązuje się do bohaterów, cała ta przemoc jest tym bardziej szokująca. Przy najnowszym dziele von Triera, „Hostel” okrzyknięty mianem „porno krwi i przemocy”, sprawia wrażenie powściągliwego.
CHARLES EALY, AUSTIN360.COM
*
Film jest urzekająco piękny, co jest oczywistą zasługą wieloletniego partnera von Triera (i zdobywcy Oskara za „Slumdog. Milioner z ulicy.”), operatora, Anthony’ego Doda Mantle. Można powiedzieć, że jest to wizualnie piękna, głośna prowokacja z domieszką pseudo-chrześcijańskiej alegorii, dzięki której film może uniknąć oskarżeń o mizoginizm.
LISA SCHWARZBAUM, ENTERTAIMENT WEEKLY
*
Kto powiedział, że szokować mogą tylko młodzi twórcy? Okazuje się, że stary wyga potrafi jeszcze nauczyć młodych kilku sztuczek – na przykład jak pokazać coś tak szokującego, że nawet w erze brutalnej pornografii pokazywanej w multipleksach, widzom opada z wrażenia szczęka. (…) Widownia na pierwszym pokazie w Cannes, wśród której na pewno¬ znalazło się parę osób pamiętających wcześniejsze, bulwersujące dzieła Duńczyka, nie wiedziała, jak się zachować. Gdy na ekranie widać było coraz to dziwaczniejsze akty przemocy, z widowni na przemian słychać było westchnienia i śmiech.
ELIZABETH RENZETTI, GLOBE AND MAIL
Tagi programu
Pozostałe filmy użytkownika
- Spotkanie w Palermo
- autor: gutekfilm
- dodano: 2009-08-23
- FILM, KTÓRY PODZIELIŁ...
- autor: gutekfilm
- dodano: 2009-06-12
- Czego się boisz najbardziej?
- autor: gutekfilm
- dodano: 2009-06-12
- W kinach: Antychryst
- autor: gutekfilm
- dodano: 2009-06-12
- MÓJ NAUCZYCIEL (Venkovský...
- autor: gutekfilm
- dodano: 2009-05-10
